Fotografistka Stefania

Rok 1879 i kanalizowanie ulicy Mostowej. Pałac biskupi (dzisiejszy sąd) jeszcze przed przebudową rozpoczętą w roku 1879. Jeden z pierwszych widoków na płockie nabrzeże wiślane. Takie właśnie piękne i niezwykle interesujące fotografie zakupiło niedawno od prywatnego właściciela Muzeum Mazowieckie w Płocku.
Zdjęcia łączy postać autorki – Stefanii Powichrowskiej, jednej z pierwszych w Królestwie Polskim fotografistek (tak w XIX wieku nazywano kobiety, które parały się fotografią).
Tajniki zawodu Stefania zgłębiała w zakładzie Tyburcjusza Chodźki przy ul. Kolegialnej, naprzeciwko dawnego Hotelu Polskiego. Z czasem odkupiła zakład i rozpoczęła własną działalność. Robiła zdjęcia portretowe, fotografowała zabytki ze skarbca katedralnego i płockie ulice. Niczym rasowy fotoreporter – przypomnijmy, że mówimy o wieku XIX! – uwieczniała ciekawe momenty z życia miasta. Jej prace docenił wielbiciel i kolekcjoner fotografii Józef Ignacy Kraszewski. Na I Wystawie Pracy Kobiet w Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie Stefania Powichrowska otrzymała nawet medal „za prace odznaczające się dokładnością”.
Zdjęcia zakupione przez muzeum to prawdziwe perły – chwile z zamierzchłej przeszłości miasta, w dodatku doskonałej jakości, z mnóstwem interesujących szczegółów. Jesteście ich ciekawi? Oto one.
Zdjęcie nabrzeża pochodzi z pewnością sprzed roku 1883. Jest jednym z jego pierwszych fotograficznych wizerunków. Warto zwrócić uwagę na zupełnie odmienny od dzisiejszego wygląd katedry – jeszcze w szacie klasycystycznej, nadanej świątyni za biskupa Michała Jerzego Poniatowskiego (rodzonego brata Stanisława Augusta). Także na drewnianą, jakże liczną i biedną zabudowę nabrzeża. Oraz na berlinki, w swych bardzo dawnych, rzadko spotykanych na zdjęciach postaciach.
Zdjęcie rodziny w pięknym ogrodzie jest dość tajemnicze. Nie ma stuprocentowej pewności, kogo przedstawia. Może to któryś z dowódców 6. dywizji piechoty wchodzącej w skład 15 korpusu armijnego i jego bliscy? A może ktoś zupełnie inny? Uwaga, wszyscy zainteresowani armią Imperium Rosyjskiego – być może pomożecie nam rozwikłać tę zagadkę.
Trzecia fotografia – ta przypominająca atmosferą zdjęcia z budowy kolei na Dzikim Zachodzie – to kanalizacja ulicy Mostowej z roku 1879. Na drewnianym rusztowaniu widnieje nazwisko A. Wagner. Chodzi o Alberta Wagnera, płockiego przedsiębiorcę i handlowca, który prowadził największy w Płocku skład lamp, hurtownię z towarami wszelakimi, produkował także ozdobne kafle na piece węglowe oraz – właśnie – widoczne na zdjęciu cementowe rury.
Czwarte zdjęcie – z pewnością nie poznaliście budynku dzisiejszych sądów, prawda? To jedna z niewielu fotografii pałacu biskupiego przy dzisiejszym pl. Narutowicza przed przebudową. Widzicie te piękne kasztany na pierwszym planie? Tuż za nimi, przy skrajach fotografii, kryją się dwie niewielkie oficynki pałacowe. Po przebudowie one właśnie zmieniły się w dwa monumentalne skrzydła dzisiejszych sądów.



Powrót